„Czas” nr 20

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: oprac. ŁS
25 I 1863

Kraków 24 stycznia. Bierny opór przeciw proskrypcyjnemu poborowi, dany przez kilkuset skazanych porywanych bezprawnie do wojska przez rząd rosyjski w Kongresówce, a raczej chronienie się tychże zrozpaczonych przed tą proskrypcyą do lasów, w zamiarze obronienia swojej osobistej wolności i życia przed zamachem przemocy rosyjskiej, – chcą przedstawić głuche a przesadne wieści za jakiś ruch powstańczy. Nie ulega wątpliwości, że organa rosyjskie starać się będą ten rozpaczliwy krok części proskrybowanych chcących ujść przed gwałtem i wolność swoją obronić, – przedstawić przed Polską i Europą jako bezsilne powstanie części narodu, nie zważając, że krok ten kilkuset ludzi nie ma politycznej myśli na celu, ale tylko osobistą przed bezprawiem obronę. Już nawet poselstwa rosyjskie zapowiadały obcym mocarstwom, że wkrótce powstanie w Polsce wybuchnie. Nie ulega także wątpliwości, iż rząd rosyjski pragnąłby w tej chwili jakiegoś bezsilnego wybuchu, mniemając, że jego krwawem stłumieniem wstrzymałby rozwój sił narodowych od dwóch lat tak żywo postępujący, rzuciłby naród na pewny przeciąg czasu w zwątpienie, w bezczynność, w obumarłość moralną i miałby wolne do działania ręce, gdy na wiosnę nadejdzie chwila stosowna dlatego rządu do wystąpienia w sprawie wschodniej. Trwający zaś wówczas dalej dotychczasowy ruch narodowy w Polsce, rozerwałby siły rządu rosyjskiego, i nie pozwoliłby mu może nawet czynnie w sprawę wschodnią się wmięszać. Lecz nie tylko z takiego położenia rzeczy wypływa naturalnie, iż rząd rosyjski pragnie dzisiaj niewczesnego wybuchu w Kongresówce; ale fakta przez nas i przez naszych korespondentów wskazywane, dowodzą, jak starał się go wywołać teraz, gdy ruch ten musiałby być słaby, gdy do jego stłumienia rząd jest przygotowany, i gdy z gnębieniem jego mniema zgnębić naród. Samą straszną prokrypcyą oraz dzikiem i barbarzyńskiem jej wykonaniem pragnął rząd popchnąć do rozpacznego wybuchu gorętszą część ludności, mniemając, że łatwem jego stłumieniem sparaliżuje siły kraju, w krwi utopi dążenia narodowe i na lat kilka zapewni sobie spokój,spokój śmierci,jak to przedstawiliśmy. Spodziewał on się, iż przez ten przeciąg czasu nie tylko zakończyłby sprawy wewnętrzne w Rosyi, stłumił tam ruch narodowy, ale nawet miałby czas odzyskać swoją przewagę na Wschodzie.

Zobacz także

19 VII 1864

Paryż 14. lipca. Dziś wszystkie pisma, każde ze swojego stanowiska, oceniają trudne położenie monarchy w Belgii, który przez swoją roztropność…

18 VII 1864

- Fabryka Żyrardowska. - Niejednokrotnie mówiąc o naszych fabrykach, stawialiśmy za przykład zakład wyrobów płóciennych w Żyrardowie. Zaciągnąwszy obecnie na…

17 VII 1864

Dziennik Warszawski z 12go b. m. zamieścił list korespondenta swego z Krakowa, który pośród długich elukubracyj o Zachodzie i Północy,…