Władysław Grabowski w sile 140 jazdy — w tym resztki 50 ludzi rozbitego przez rosyjskiego kapitana Krasnowa oddziałku po Julianie Bajerze — oraz 70 piechoty połączył się z Konstantym Sokołowskim, który 14 lipca sformował oddziałek 75 konnej żandarmerii rawskiej. Na oddział ten napadł pod Raciborami, rosyjski podpułkownik Kulgaczew idący z kolumną generała majora Nikołaja Meller-Zakomelskiego, posuwającego się z Wągrodna do Warki. Grabowski, natarty silnie przez nieprzyjaciela, poniósł klęskę, która najwięcej dała się we znaki oddziałowi strzelców, z których kilkunastu poległo, a reszta poszła w rozsypkę. Z jazdą, uratowaną dzięki męstwu i poświęceniu Szklarskiego, uciekał Grabowski przed pościgiem podpułkownika Kulgaczewa ku Grodziskowi.