Zachęta do walki. Wydział Rządu Narodowego wydaje odezwę

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
07 I 1864

Rezygnacja i radykalizm. Tak pokrótce można opisać nastroje w Galicji. „Jedynym środkiem, przeciwko rewolucjonizującym na wszelki sposób w Galicji koterjom było zupełne złączenie się z polityką Rządu Narodowego, gorliwie jej popieranie i zajęcie stanowisk w organizacji narodowej przez ludzi miejscowych, dających rękojmię, że działać nie będą w duchu przewrotu społecznego, jaki by koniecznie nastąpić musiał przez powstanie przeciwko Austrji. Wydział więc wydał w tym celu odezwę do mieszkańców Galicji” – pisał Agaton Giller, przez pewien czas członek rządu. Z tego powodu wydział wydał odezwę. „Walka o niepodległość Polski, nie słabnąc na sile, dochodzi do kresu całorocznego istnienia” – pisano. Dokument był skierowany przede wszystkim do osób, które oddalały się od powstańczej idei. „Wydział Rządu Narodowego ze smutkiem powziął wiadomość, iż pośród ogólnej gotowości, z jaką śpieszą obywatele Galicji do współudziału w pracy organizacji narodowej, znaleźli się wyjątkowo odmawiający przyjęcia przeznaczonych im posad. […] Dzielną organizacją przede wszystkim stajemy nie tylko silni przeciw jawnemu nieprzyjacielowi, ale także niweczymy możliwe a skryte usiłowania obcych nam stronnictw, które starając się przerzucić bieg sprawy naszej na tor fałszywy”. W Galicji narastały też nastroje antypowstańcze. Ziemiaństwo bało się ewentualnego wybuchu zrywu na terenach zaboru austriackiego, tym bardziej że jeszcze nie zblakły obrazy z 1846 roku, gdy planowany zryw narodowy przekształcił się w chłopską rabację. „Wschodniogalicyjskie ziemiaństwo miało wyżej uszu partyzantów, od blisko roku rozkwaterowanych po dworach. Wzdychało więc do chwili, gdy upora się z nimi władza austriacka. Dyskutowano także wśród ziemiaństwa na zbiorowym wypowiedzeniem posłuszeństwa Rządowi Narodowemu, mówiono o adresie do cesarza Franciszka Józefa” – pisał prof. Stefan Kieniewicz. Wydział, zdominowany przez Białych, zdawał sobie sprawę z nastrojów i działał niemrawo. „Wydział, który w tej epoce mógł więcej zdziałać niż rząd narodowy rezydujący w ścieśnionej Warszawie […] zrobił jednak bardzo mało […]. Nie wytrzymał więc pierwszego ciosu, jaki spotkał organizację iemu podwładną i upadł bez usiłowania dźwignięcia się” – podsumowywał Giller Wydział praktycznie przestał funkcjonować już w połowie marca.

 

 

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…