Zaalarmować garnizon i uciekać. Taktyka powstańcza w Augustowskiem

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
27 II 1864

Na terenach podporządkowanych Michaiłowi Murawiewowi „Wieszatielowi” – generał gubernatorowi wileńskiemu - najdłużej walki trwały w Augustowskiem. Około 400 powstańców na zimę przeszło przez kordon graniczny i schroniło się w Prusach. W połowie lutego część oddziałów wróciła do walki. „Siły to więc były niezmiernie słabe i rzucone jakby na stracenie. Z tem wszystkiem drobne te oddziałki w ciągu trzech ostatnich miesięcy t. j. Lutego, Marca i Kwietnia egzystują i staczają stosunkowo dość liczne potyczki” – pisał Walery Przyborowski, powstaniec i historyk zrywu. Tak było m.in. z oddziałami dowodzonymi przez Juliana Obuchowicza oraz Franciszka Ujazdowskiego. Obaj pochodzili z rodzin szlacheckich. Obuchowicz z powiatu nowogródzkiego, Ujazdowski z Płocka. Ten pierwszy w chwili wybuchu powstania miał 54 lata, drugi był o ponad 30 lat młodszy. Ich pierwszą wspólną akcją było zaalarmowanie „w nocy 27. lutego załogę Szczuczyna, która zostawiwszy 1 zabitego, wyszła z miasta, podczas gdy powstańcy cofnęli się w las” – pisał historyk Stanisław Zieliński w „Bitwach i potyczkach”. Akcja była zapewne skoordynowana z podobną, którą wykonał w tym samym dniu porucznik Wolski. „Podsunął się porucznik Wolski wieczorem 26. lutego pod Jedwabno i ubił 2 żołnierzy, stojących na pikiecie. Moskale z hałasem poczęli formować się do odparcia powstańców, lecz Wolski spełniwszy zadanie zaalarmowania załogi, zniknął czem prędzej” – dodawał Zieliński. Oddziałki Obuchowicza i Ujazdowskiego walczyły do maja. Z Rosjanami stali się m.in. pod Radziłowem 3 marca, Grajewem 9 dni później, czy Milewem na początku maja. 15 maja Obuchowicz dostał się do niewoli w okolicach Dobrzyjałowa, w okolicach Łomży. Sąd skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano 20 maja. Ujazdowski potraktowany został znacznie łagodniej. Za wstąpienie do „szajki buntowników” otrzymał karę 10 lat ciężkich robót. Karę odbywał w okolicach Irkucka. Utrzymywał się tam prowadząc ze współtowarzyszami fabrykę świec łojowych i mydła. Zmarł wskutek poparzeń, spowodowanych wybuchem, do którego doszło, gdy prowadził doświadczenia z „dziedziny chemii technologicznej”. Miał zapewne ok. 40 lat.

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…