Winnych brak! Rząd oficjalnie przyznaje się do zamachu na namiestnika Fiodora Berga.

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
29 IX 1863

„Gdyby zbir, który grozi narodowi stryczkiem, Sybirem i knutem, nie widział wciąż przed sobą widma śmierci z rąk ludu, stopniowo coraz więcej zawładałaby nami szatańska polityka grozy i tortury, polityka wytępienia i zbrodni” – pisał Rząd Narodowy, potwierdzając oficjalnie, że zamach na namiestnika gen. Fiodora Berga był zorganizowany na jego polecenie. W rzeczywistości nie wiadomo, kto stał za organizacją ataku. „Jak bywa z przedsięwzięciami, które się nie udały, nikt nie chciał się przyznać do wspomnianego czynu” – pisał w monografii zrywu prof. Stefan Kieniewicz. Zamachu dokonano zaledwie trzy dni po zmianie władz powstańczych i odsunięciu od rządu Karola Majewskiego. Władzę przejęli Czerwoni. „Franciszek Dobrowolski (członek rządu czerwonych) w swoich wspomnieniach [...] zamach na Berga przypisuje poprzedniemu Rządowi, jakoby miał być jeszcze przez niego przygotowany; jest to fałsz najzupełniejszy, a bardzo złośliwie podniesiony. Przygotowany on został pod wpływem Chmieleńskiego i organy policji narodowej zupełnie o tem nie wiedziały” – pisał Józef Janowski, jeden z członków odsuniętego rządu. Zaprzeczał też sam Majewski. Jeszcze inny z członków władz dodawał: „Chyba na swoją rękę Chmieleński zamach dawniej przygotowywał, a teraz kazał wykonać”. Zapewne palce maczał w zamachu szef Straży Narodowej Paweł Landowski, który jednak też się zapierał: „O tyle jestem winien, żem wiedział o tym i byłem mimowolnym świadkiem narad nad tym i nie zgodziłem się na branie w zamachu udziału”. Sam zamach został przeprowadzony nieudolnie. Wszyscy zamachowcy należeli do straży narodowej. Z czwartego piętra kamienicy zostały rzucone bomby. W wyniku ich wybuchu ucierpiał tylko płaszcz Berga, ranione zostały też konie.

 

 

 

 

Na obrazie Fiodor Berg. Fot. Wikimedia Commons

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…