Rumuńskie starcie powstańców. Bitwa pod Kostangalią

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
Autor: Łukasz Starowieyski
15 VII 1863

To zapewne najbardziej egzotyczna bitwa całego Powstania Styczniowego. Pułkownik Zygmunt Miłkowski sformował oddział w okolicy Tulczy na terytorium Imperium Osmańskiego, stamtąd miał zamiar przez Rumunię wkroczyć na Podole. Była to część wielkiego planu wznowienia powstania na Rusi. Mniej więcej jednocześnie na Wołyń i Podole miały przejść oddziały z Galicji, a Menotti Garibaldi wylądować w Odessie.

Miłkowski wyruszył 12 lipca. W jego partii było ok. 220 powstańców. Zajął statek parowy, przeprawił się przez Dunaj i wkroczył do Rumunii. Władca tego kraju, nie chcąc się narażać carowi, wysłał za polskim oddziałem pogoń. Rumuni mieli pięciokrotną przewagę – ich wojsko liczyło ok. 1300 żołnierzy. „Pułkownik Kalinesko [...] zaproponował Miłkowskiemu złożenie broni i powrót bez przeszkód do Turcyi [...] Miłkowski propozycyę odrzucił i postanowił przyjąć walkę – pisał Stanisław Zieliński w Bitwach i potyczkach 1863–1864. – Powstańcy z odwagą rzucili się naprzód. Jazda rumuńska, posunąwszy się naprzód, nie doszła nawet do polskiej linii tyralierskiej i pierzchnęła”. Polacy zaatakowali i zmusili przeciwników do ucieczki. Według Zielińskiego Rumuni stracili osiemnastu zabitych i czterdziestu rannych, po stronie polskiej zginęło sześciu powstańców, trzynastu zostało rannych. Po bitwie dowódca rumuński zachował się honorowo. W rozmowie podziwiał waleczność Polaków. Miłkowski zwrócił mu sześćdziesiąt sztuk broni, zaś Călinescu zajął się rannymi. „Odstawił do Galaczu rannych powstańców, którymi się władze rumuńskie i ludność serdecznie zaopiekowały”. Mimo to sytuacja oddziału Miłkowskiego była bardzo trudna. Dowódca, nie widząc możliwości przedostania się na Podole, złożył broń dwa dni później. Część ochotników na własną rękę przedostała się na ziemie polskie i wzięła udział w walkach. Pozostali zostali przetransportowani z powrotem do Turcji. Także pozostałe dwa punkty planu wznowienia powstania na Rusi spaliły na panewce. Oddziały z Galicji szybko poniosły klęskę, a wyprawa morska Garibaldiego w ogóle nie doszła do skutku.

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…