Rocznica wybuchu powstania. Artykuły, bitwy i defilada powstańców

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
22 I 1864

„Pierwsza rocznica tego wiekopomnego dnia już nadeszła, a naród i broni nie złożył i nieprzyjaciół jeszcze nie zwyciężył” – podsumowywało pismo „Głos Wolny” wydane dokładnie w wigilię rocznicy rozpoczęcia zrywu. Podobne artykuły ukazały się też w innych gazetach wychodzących poza granicami Królestwa – krakowska „Chwila” pisała: „I oto rok cały trwa walka, wywołana przez rząd rosyjski, a nigdy nie był on dalszym od zamierzonego celu, nigdy większej nie było przepaści między dwoma narodami, nigdy mniej podobnem jak dzisiaj, moskiewskie rozwiązanie sprawy polskiej, to jest zamierzone przez Rosyę zlanie Polski z Moskwą”. Według „Gazety Xięstwa Poznańskiego” natomiast: „Działania wojenne z powodu zimy prawie ustały z obu stron. Śniegi u nas spadły wielkie i wielkie zamiecie. Od wsi do wsi nikt nie jeździ, więc zawiane są wszystkie drogi. Oddziały powstańcze większe rozdzielono po większej części na małe partye i rozłożono po okolicach, w zimie mało przystępnych. Moskale co dni kilkanaście wyruszają zwykłe z swych legowisk i z rozmaitych stron dążą (…) Najczęściej wracają nie spotkawszy nikogo i znowu po znużeniu wypoczywają”. Rzeczywiście walk nie było zbyt wiele. Do kilku potyczek jednak doszło m.in. w lubelskim oraz w okolicach Radomska i Piotrkowa. Ta ostatnia bitwa wyróżniła się szczególnie. W okolicy Brzeźnicy obozował oddziałek 25 powstańców, „który (...) tropił bandy rabusiów, rabujące pod pozorem egzekucyi narodowej. Oddziałek ten, bardzo dobrze uzbrojony” – pisał Stanisław Zieliński w „Bitwach i potyczkach”. Nad ranem na partię natknęła się spora kolumna rosyjska złożona z ok. 300 żołnierzy. Polacy odparli dwa pierwsze ataki. „Wnet jednak nadbiegła piechota. Mimo przewagi liczebnej przeciwnika garstka powstańców broniła się zawzięcie, ostatecznie jednak otoczona ze wszystkich stron, uległa po mężnej obronie. Dwóch tylko ocalało, którym z powodu niedostatecznej broni zaraz po pierwszej szarży kozaków Daniłowicz kazał był uchodzić”. Największym wydarzeniem tego dnia była uroczysta defilada wojsk powstańczych w Bodzentynie. Zorganizował ją naczelnik województw krakowskiego i sandomierskiego gen.Józef Hauke Bosak. Ponoć wzięło w niej udział ok. 5 tys. powstańców, choć wydaje się to liczbą przesadzoną. Po defiladzie dowódca wydał ucztę dla gości z wszystkich stanów.

Zobacz także

19 IV 1864

Po kolejnych przegranych przez oddziały powstańcze bitwach rosyjska pętla zaciskała się coraz mocniej wokół dowódcy II korpusu krakowskiego. Gen. Hauke…

18 IV 1864

Atak wojsk pruskich rozpoczął się o 2 w nocy. Dwie godziny później Prusacy rozpoczęli bombardowanie duńskich umocnionych pozycji. O 10…

17 IV 1864

„Czy organizację na Litwie rozwiązać, czy podtrzymać nadal takową?” - dramatycznie pytał „Rawicz” znany tylko pod pseudonimem członek litewskich władz…