Rewolucjonista z krwi i kości. Walery Wróblewski przystępuje do powstania

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
27 IV 1863

Walery Wróblewski, jeden z najwybitniejszych powstańczych dowódców, późniejszy bohater Komuny Paryskiej, nie od razu dał się wciągnąć do walk powstańczych. I to mimo działania w organizacjach konspiracyjnych związanych z Czerwonymi i wielokrotnie później deklarowanych zasad: „Demokrata z pojęć, z zasad, z ducha – rewolucyjnym radykalistą jestem ze krwi, z kości, z przeszłości, z poprzednich przedpowstańczych robót. [...] Dla zbawienia Polski jedną tylko ścieżkę widzę – ostrą, męczeńską, od dołu do góry pokrwawioną”. „Dał się odciągnąć” – pisze enigmatycznie Bronisław Szwarce, członek Komitetu Centralnego Narodowego.

Powstanie na Litwie – tzw. terytoriach zabranych i wcielonych bezpośrednio do Rosji – wybuchło dopiero na wiosnę. Wróblewski, 26-letni leśnik z Sokółki w randze porucznika, został wówczas mianowany zastępcą naczelnika sił zbrojnych województw augustowskiego i grodzieńskiego. Objął też funkcję szefa sztabu płk. Onufrego Duchińskiego. Pierwszego przeglądu oddziału dokonał 27 kwietnia, odczytał też manifesty Rządu Narodowego. Już trzy dni później znalazł się wśród trzech wyróżnionych po bitwie pod Walilami. Pierwszy raz samodzielne dowodził 8 czerwca, w czasie przeprawy przez jedną z rzek. „Pułkownik Duchyński, pozostawszy nieco w tyle z kilku ludźmi, został przez kozaków odcięty od głównej kolumny i Wróblewski objął dowództwo” – pisał Stanisław Zieliński w Bitwach i potyczkach 1863–1864. Z zadania wywiązał się wzorowo – „poprowadził kosynierów w ogień: trzy razy moskale zajmowali gąszcza rzeczki, trzy razy kosynierzy następując na nich wśród piekielnego ognia, spędzali ich z gąszczów”. Ostatecznie Rosjanie zostali zmuszeni do odwrotu.

W sierpniu, gdy wyczerpany 58-letni Duchiński dostał zgodę na urlop, Wróblewski został samodzielnym dowódcą oddziału. W powstaniu walczył do stycznia 1864 roku. Ciężko ranny w głowę został wyniesiony z pola bitwy i w kobiecym przebraniu przewieziony do Galicji. Stamtąd wyjechał do Francji. Później działał w organizacjach emigracyjnych. W stopniu generała wziął też udział w Komunie Paryskiej. W 1895 roku wstąpił do paryskiej sekcji Związku Zagranicznego Socjalistów Polskich (od 1900 roku oddział zagraniczny PPS). Zmarł w 1908 roku.

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…