Rewizja w pałacu. Władze pruskie likwidują Komitet Działyńskiego

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
28 IV 1863

To był cios w samo serce powstańczej konspiracji w zaborze pruskim. Tego dnia policja wkroczyła do pałacu Jana Kantego Działyńskiego. „W prywatnych pokojach Działyńskiego znaleziono całą kancelarię Komitetu i listy współpracowników. Rozpoczęły się masowe aresztowania, również na szczeblu powiatowym, gdyż nieszczęsny pugilares hrabiego zawierał listy z nazwiskami praktycznie wszystkich działaczy terenowych Organizacji Narodowej w zaborze pruskim. W aresztach i więzieniach pruskich osadzono ponad 100 osób” – pisał Maksymilian Stanulewicz w artykule Jana Kantego Działyńskiego działalność we władzach powstańczych zaboru pruskiego w latach 1863–1864.

W chwili wybuchu powstania Działyński przebywał za granicą. Wrócił pod koniec lutego i rzucił się wir pracy konspiracyjnej. Jak wspominał wiele lat później, spełniło się jego największe pragnienie służby narodowej, a ta nie miała barw partyjnych. Dlatego choć sam był związany z frakcją Białych, współpracował też z Czerwonymi. Już na początku marca, dzięki jego aktywności utworzony został trzeci Komitet Poznański, nazwany jego nazwiskiem. „Dom nasz w jedną wielką pracownię się zamienił – pisała jego siostra Anna. – U Brata mego na górze ludzi ciągle naradzających się po dniach i nocach pełno było; lano kule, sporządzano broń, pisano. Na dole Matka moja cały warsztat na odzienia otworzyła”. Komitet zbierał pieniądze, organizował transport i przerzut broni do Królestwa, opiekował się rannymi, a także formował oddziały, które miały zasilić powstanie.

Kilka godzin po rewizji Działyński przekroczył kordon i dołączył do powstańczej partii. Następnego dnia walczył w swojej pierwszej bitwie pod Pyzdrami. „Waleczności jego nie można się [było] wydziwić” – pisali świadkowie. Na początku maja po kolejnym dużym starciu w znacznej mierze dzięki jego odwadze udało się przeprowadzić rozbity przez Rosjan oddział przez granicę. Tam nakazał powstańcom zakopanie broni, a sam udał się na emigrację. Nadal jednak wspierał powstanie, organizując m.in. przerzuty broni. Władze pruskie zajęły jego majątki, a Działyńskiego skazały na karę śmierci. Został ułaskawiony sześć lat później. Zwrócono mu też wszystkie dobra.

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…