Polak z przekonania. Aresztowanie Wojciecha Kętrzyńskiego

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
11 IX 1863

„Mój ojciec był Polakiem, moja matka jest Niemką [...] mimo to zawsze czułem się Polakiem, nawet wtedy, kiedy nie rozumiałem żadnego słowa po polsku” – mówił podczas rozprawy sądowej. Władze pruskie aresztowały go, gdy przewoził tajne dokumenty i broń dla oddziału księdza Mariana Kwiatkowskiego, komendanta wojennego w Janowie pod Orzycem.

Kętrzyński, o którym później mawiano, że przywrócił Mazury Polsce, a Polskę Mazurom, urodził się w Giżycku w 1838 roku jako Adalbert von Winkler. Był synem oficera pruskiego. Ojciec wywodził się ze szlacheckiej rodziny. Jego dziadkowi do nazwiska rodowego Kętrzyński dopisano von Winkler, a ojciec używał jedynie niemieckiej części. Sam Kętrzyński był wychowany po niemiecku. Po śmierci taty trafił do Domu Sierot Wojskowych w Poczdamie. W 1859 roku zdał maturę i zaczął studiować historię na uniwersytecie w Królewcu. Już trzy lata wcześniej z listu od siostry dowiedział się o swoim polskim pochodzeniu i rodowym nazwisku, toteż złożył wniosek o zmianę imienia i nazwiska. W 1861 roku napisał: „Byłem zatem Polakiem już nie tylko z przekonania, ale i z nazwiska...”. Po aresztowaniu we wrześniu szybko został uniewinniony, ale miesiąc później znów trafił do celi. Tym razem został osadzony w cieszącym się złą sławą więzieniu Moabit w Berlinie. Podczas procesu usłyszał zarzut zdrady stanu, tym razem także został uniewinniony. W grudniu 1864 roku skazano go na rok twierdzy. Sześć lat później założył Towarzystw Mazurskiej Inteligencji Ludowej. Przekształciło się ono później w Komitet Niesienia Pomocy Mazurom, a następnie w Centralny Komitet dla Mazur, Śląska i Pomorza. Wspierał materialnie polskojęzyczne pisma. Sam w wielu reportażach pisał o niebezpieczeństwie zniemczenia ludności mazurskiej. Szukał też pomocy dla wynaradawianych Mazurów. Przez czterdzieści lat pracował w Zakładzie im. Ossolińskich we Lwowie, zbierając m.in. rękopisy i starodruki. Był też poetą. Początkowo pisał po niemiecku. Napisał m.in. tomik „Ze śpiewnika pewnego zniemczonego”, w którym opisał przełom o liście od siostry. Nakład został wykupiony i zniszczony przez austriacką policję. Tłumaczył też na niemiecki m.in. Mickiewicza. Jego pamięć uczczono w 1946 roku, nadając mazurskiemu miastu Rastembork nazwę Kętrzyn.

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…