Ojciec i syn po dwóch stronach barykady. Ostania bitwa majora Andrzeja Denisowicza

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
4 IV 1864

To była ostatnia potyczka jednego z najwytrwalszych powstańczych dowódców, a także przedostatni akord tragicznej rodzinnej historii. Major Andrzej Denisowicz zaatakowany został, gdy „z garstką ludzi, około 50 powstańców, tułał się jeszcze pewien czas w lasach radkowickich. Tutaj napadł go major Butkiewicz i oddział zniósł zupełnie, biorąc do niewoli oficerów” – pisał Stanisław Zieliński w „Bitwach i potyczkach”. Denisowicz, były oficer wojsk serbskich, walczył w powstaniu od wiosny 1863 r. Brał udział m.in. w zwycięskiej bitwie pod Szklarami w obwodzie olkuskim, w której jak notował Zielińśki „szczególnie się odznaczył”. 7 maju walcząc w województwie kaliskim zostaje dwukrotnie ranny. W tym czasie jego ojciec bije się obwodzie ostrołęckim. To były oficer Wojska Polskiego z 1831 r., ale w czasie zrywu styczniowego walczy po stronie rosyjskiej – jest podpułkownikiem żandarmerii. 5 maja wpada w powstańczą pułapkę. Dowódca oddziału podpułkownik Mystkowski postanawia wziętych do niewoli Polaków zdrajców skazać na śmierć. Denisowicz senior błaga o darowanie życia – przywołuje informacje o synu, który walczy w powstaniu, oferuje też 50 tys. złotych. Polski dowódca jest nieugięty. Denisowicz senior zostaje powieszony. Krew ojca, przynajmniej według krążących po Polsce, zapewne nieprawdziwych plotkach, spada na ręce syna. „Denisowwicz, jeśli wierzyć można powszechnie obiegającej pogłosce, miał własnemi rękami powiesić swego ojca” – pisał Walery Przyborowski, historyk i uczestnik zrywu. Andrzej Denisowicz szczególnie odznacza się w drugim roku powstania. Gen. Józef Hauke Bosak, powołuje go w styczniu na dowódcę Olkuskiego Pułku Piechoty w Dywizji Krakowskiej i znów wysyła w kaliskie. Denisowicz stacza tam trzy potyczki i dwukrotnie zostaje ranny. Później wraca do województwa krakowskiego. Cały czas jest jednak ścigany. 21 marca udaje mu się przebić z niewielkimi stratami, dwa dni później pod Pasztową Wolą – 8 km od Iłży - zostaje jednak rozbity. Na początku kwietnia tuła się po lasach z zaledwie 50 żołnierzami. Ostateczną klęskę ponosi pod Chmielnikiem, gdzie dostaje się do niewoli. Zostaje powieszony w Radomiu 15 maja.

Zobacz także

19 IV 1864

Po kolejnych przegranych przez oddziały powstańcze bitwach rosyjska pętla zaciskała się coraz mocniej wokół dowódcy II korpusu krakowskiego. Gen. Hauke…

18 IV 1864

Atak wojsk pruskich rozpoczął się o 2 w nocy. Dwie godziny później Prusacy rozpoczęli bombardowanie duńskich umocnionych pozycji. O 10…

17 IV 1864

„Czy organizację na Litwie rozwiązać, czy podtrzymać nadal takową?” - dramatycznie pytał „Rawicz” znany tylko pod pseudonimem członek litewskich władz…