Obieżyświat z Braniewa. Gustaw von Tempski dowódca Rangersów w Nowej Zelandii

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
11 II 1864

„Na rękach i kolanach musieliśmy się skradać, z rewolwerami w ręku, szukając naszych wrogów. Dudnienie dwulufowych karabinów wokół nas. Wkrótce dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w samym środku gniazda” – pisał Gustaw von Tempsky we wspomnieniach. Forrest Rangers brali właśnie udział w jednej z bardziej spektakularnych akcji w nowozelandzkiej dżungli. Szlachcic z Braniewa był jednym z oficerów tego elitarnego i okrutnego oddziału i dowódcą akcji ratowania 50 brytyjskich żołnierzy zaskoczonych przez Maorysów w czasie kąpieli w rzece. Nie ma dziś pewności, czy był Polakiem czy Prusakiem. Wnuczka pisała, że był uchodźcą politycznym z Polski, podwładni w Nowej Zelandii nadali mu przydomki Von i Prusak. Zapewne pochodził ze zniemczonej rodziny śląskiej szlachty. Von Tempsky kilka lat służył w pruskim wojsku. W 1846 r. wyjeżdża do Ameryki Środkowej na tzw. Wybrzeże Moskitów (Nikaragua i Honduras). Tam dowodzi siłami indiańskiego Królestwa Miskito. Następnie przez 3 lata szuka złota w Kalifornii. Później odbywa wyprawę z Meksyku przez Gwatemalę i Salwador. Relację z podróży wydaje w Londynie, a ilustruje ją własnoręcznie namalowanymi akwarelami. Po krótkim pobycie w Europie w 1857 r. rusza do Australii i Nowej Zelandii, gdzie znów bezskutecznie poszukuje złota. Pisze też korespondencje do gazety. Gdy w lipcu 1863 r. wybucha kolejna wojna między osadnikami, a Maorysami, wstępuję do oddziału elitarnego „Forest Rangers”, specjalizującego się w nieregularnej wojnie w buszu. Von Tempski mający spore doświadczenie zarówno w sposobie walki partyzanckiej, jak i poruszaniu się w lesie, szybko zostaje oficerem w ok. 100 osobowym oddziale. „Rangersi” słynący zarówno ze skuteczności, jak i okrucieństwa, głównie osłaniali brytyjskie transporty, a także dostarczali wiadomości zwiadowczych. Biorą też udział w oblężenie Paterangi – jednej z najważniejszych osad Maorysów. To właśnie tam 11 lutego jego oddział ratuje brytyjskich żołnierzy. „Były dziwne spotkania w tych zaroślach. Twarz w twarz, rozpaczliwe strzały, powtarzające się trzaski rewolwerów i grzmoty karabinów, oraz brązowe ciała Maorysów pojawiające się stopniowo, albo staczały się ze wzgórza, albo wyłaniały się z zarośli” - relacjonuje. W 1865 r. von Tempski zostaje dowódcą Rangersów. Brytyjczycy awansują go na majora. Zginął na placu boju. Miał 40 lat. Według jednej z wersji jego ciało miało zostać zjedzone przez Maorysów, którzy w ten sposób chcieli przejąc jego męstwo.

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…