Nieudana wyprawa z Galicji. Hrabia Komorowski po dwóch dniach przekracza kordon

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
Autor: Łukasz Starowieyski
18 I 1864

To by naprawdę zimny dzień. „Wśród 19° mrozu, zrobiwszy w 61 jazdy 5-milowy marsz, stanął podpułkownik hr. Komorowski w Starejwsi pod Tyszowcami, gdzie miał go oczekiwać pułkownik Rokitnicki, który tegoż dnia w 20 koni wkroczył w Lubelskie” – pisał Stanisław Zieliński w „Bitwach i potyczkach”. Wojciech Komorowski, oficer w armii austriackiej, przystąpił do powstania już w pierwszych dniach zrywu. Walczył w słynnym pułku żuawów Francois de Rochebrune i został ranny pod Grochowiskami (patrz artykuł 18.03.1863). Po przedostaniu się do Galicji rozpoczął formowanie oddziału. Do walki wrócił we wrześniu. Dowódcą oddziału został jesienią. Walczył najpierw na Wołyniu. Pobity przez Rosjan musiał znów schronić się w Galicji, gdzie część jego partii dostała się do austriackiej niewoli. Komorowski ponownie spróbował w styczniu. Według Zielińskiego – kordon przekroczył 16 stycznia. W Starej Wsi Komorowski nie zastał majora Rokitnickiego, „natomiast od strony Wiszniowa szła rota piechoty i secina kozaków – czytamy u Zielińskiego - Komorowski szybkim obrotem pragnąc odciąć kozaków od piechoty i rozbiwszy, schronić się w lasy tyszowieckie, wydał rozkaz odwrotu kłusem, lecz odwrót ten prawie natychmiast zamienił się w ucieczkę”. Komorowskiemu udało się powstrzymać ucieczkę i nawet zarządzić kontruderzenie, „atoli tylko kilkunastu poszło za dowódzcą, co widząc kozacy, którzy już byli pierzchnęli, zostawiając lance i jańczarki, zawrócili i wspólnie z piechotą otoczyli oddział”. Komorowski próbował nadal osłaniać odwrót. „Za Nowosiółkami zaczęła się już prawdziwa rzeź: tu kozacy rąbiąc umierających, powstrzymali się dopiero, gdy pozostali przy Komorowskim ludzie, chcąc drogo opłacić życie, żwawo na nich natarli. Jedynie tylko maszerując stępo i co chwila udając szarżę, zdołały niedobitki dotrzeć do kordonu” – dodawał historyk. Komorowski z niedobitkami przekroczył granicę i już do powstania nie wrócił.

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…