Moskale umykali najhaniebniej. Bitwa pod Kolanem

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
18 XI 1863

„W obu tych potyczkach, pod Rossoszą i Kolanem, tak oficerowie, jak żołnierze, bili się z równem męstwem, i to w otwartem polu” – pisał Stanisław Zieliński w Bitwach i potyczkach 1863–1864. Oddział złożony z partii płk. Karola Krysińskiego i mjr. Bogusława Ejtmanowicza od pewnego czasu krążył po województwie lubelskim. 17 listopada Krysiński urządził w miasteczku Rossosza zasadzkę na rosyjskie oddziały, „obsadziwszy pierwsze domy […], ściągnął wszystkie siły na rynek” – notował historyk. Rosjanie ponieśli klęskę, a powstańcy wycofali się w stronę miasteczka Kolano między Białą Podlaską a Lublinem. Z samego rana dołączył do nich w 120 koni Walery Wróblewski. Oddziały stanęły w osobnych obozach, lecz w pobliżu. „W południe oddział Wróblewskiego zaatakowany został w Kolanie przez 4. roty piechoty, szwadron ułanów, 1. secinę kozaków i 2. armaty” – pisał Zieliński. Wróblewski umiejętnie zaczął się wycofywać, kierując Rosjan na piechotę Krysińskiego. Ten nie zmarnował okazji. Posłał dwie kompanie strzelców, „które ruszyły biegiem ku nieprzyjacielowi i tak dzielnym przyjęły go ogniem, że moskale umknęli najhaniebniej, zostawiwszy rannych, zabitych i karabiny na pobojowisku” – pisał autor Bitew i potyczek. Według historyka Rosjanie stracili 160 zabitych i rannych. Polacy przez pewien czas ścigali uciekających, pogoń została jednak wstrzymana na wieść o przybyciu rosyjskich posiłków. „Krysiński nakazał odwrót w samą porę, bo gdy ostatni powstaniec zrejterował z lasku ku Pacholu, nadeszli moskale i rozpoczęli ogień działowy i salwy do pustego już lasku”. Wróblewski osłaniał piechotę, szarpiąc carskie kolumny i wstrzymując ich pogoń. Wreszcie zarządził odwrót. Ejtmanowicz zginął 6 stycznia 1864 roku. Trzy dni później ciężko ranny został Wróblewski, lecz uratowano go; później walczył w komunie paryskiej. Krysiński brał udział w powstaniu do kwietnia 1864 roku.

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…