„Król Litwy”. Aresztowanie Konstantego Kalinowskiego

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
10 II 1864

Był jednym z ostatnich, który próbował utrzymać powstanie na Litwie. „Dopiero w styczniu 1864 r. udało się policji pochwycić niejakiego Witolda Witoszeńca. Był to członek wydziału litewskiego, Konstanty Kalinowski, jeden z najwspanialszych umysłów, jaki wydała Polska w ówczesnym czasie, człowiek oddany duszą i ciałem idei wyswobodzenia ludu, prawdziwy apostoł ludu białoruskiego, rzetelny bohater powstania 1863 r.” - pisał członek Rządu Narodowego Józef Janowski. „Król Litwy jak go zwał lud miejscowy, prawdziwy dyktator wobec władz narodowych w Warszawie – dodawał Walery Przyborowski, powstaniec i kronikarz zrywu. - Był to jeszcze młody człowiek, liczący zaledwie 28 lat, i w czasie tym kiedy cała organizacya litewska, jakeśmy to w swojem miejscu zaznaczyli, rozpadła się pod ciężką ręką Murawiewa, Kalinowski nie ustępował

i nie rzucał upadającej sprawy”. Kalinowski pochodził z rodziny szlacheckiej. Przed powstaniem studiował prawo najpierw w Moskwie, a później w Petersburgu. Już wówczas związał się z antycarską konspiracją. W 1860 r. wrócił do guberni grodzieńskiej. Tam pod pseudonimem Jaśko haspadar z pad Wilni wydawał pismo „Mużyckaja Prauda” jedno z pierwszych wydawanych w języku białoruskim, choć pisane alfabetem łacińskim. Po wybuchu zrywu został najpierw komisarzem Rządu Narodowego w Grodnie, a latem Komisarzem Pełnomocnym na Litwie – zwierzchnikiem wszystkich oddziałów walczących na tych terenach. „W ostatnich czasach Kalinowski ukrywał się w Wilnie i działał, jeżeli jeszcze mógł cokolwiek działać, tylko za pomocą kobiet, duchowieństwa i kilku żydów, których trzeba było dobrze opłacać. (...) Do domu przychodził tylko na noc” – pisał Przyborowski. Kalinowskiego wydał aresztowany wcześniej współpracownik. Do aresztowania doszło po zmroku i w całkowitej tajemnicy. Wojsko otoczyło cały kwartał budynków, nazwisko poszukiwanego ukrywano przed żołnierzami do ostatniej chwili, by uniknąć przecieku. „Tak ścisłą zachowywano tajemnicę i tak wielką przywiązywano wagę do aresztowania Kalinowskiego” – opisywał historyk - (…) Policya zastała dyktatora Litwy stojącego na schodach ze świecą w ręku i na zapytanie: jak się nazywa? odrzekł śmiało: Witorzeniec. Oczywiście natychmiast go przyaresztowano. Nazajutrz pomimo tajemnicy jaką policya się w tej sprawie otaczała, całe Wilno wiedziało, że Kalinowski siedzi w więzieniu”. W śledztwie nie wydał nikogo. W więzieniu napisał manifest do ludności białoruskiej „List spod szubienicy”. Skazany na śmierć, został stracony 22 marca.

Zobacz także

19 IV 1864

Po kolejnych przegranych przez oddziały powstańcze bitwach rosyjska pętla zaciskała się coraz mocniej wokół dowódcy II korpusu krakowskiego. Gen. Hauke…

18 IV 1864

Atak wojsk pruskich rozpoczął się o 2 w nocy. Dwie godziny później Prusacy rozpoczęli bombardowanie duńskich umocnionych pozycji. O 10…

17 IV 1864

„Czy organizację na Litwie rozwiązać, czy podtrzymać nadal takową?” - dramatycznie pytał „Rawicz” znany tylko pod pseudonimem członek litewskich władz…