Jałowe zwycięstwo konfederatów. Krwawa bitwa nad Chickamaugą

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
21 IX 1863

Wielu Amerykanów mówi o niej rzeka śmierci. Zapewne niesłusznie, choć o znaczenie słowa chickamauga spory trwają do dziś. Ma ono pochodzić z języka Indian Cherokee lub Chickasa i oznaczać może „stojącą wodę” lub „dobrą ziemię”. Do wydarzeń z września 1863 r. najbardziej pasuje to pierwsze znaczenie. Krwawa bitwa między unionistami a konfederatami rozpoczęła się 18 września. Armia Północy chciała odebrać Południu miasto Chattanooga, leżące w Tennessee blisko granicy z Georgią – położony wśród gór ważny węzeł kolejowy, gdzie krzyżowały się linie łączące wschód z zachodem i północ z południem. Siły obu stron były podobne, niewielką przewagę miało Południe, liczące ok. 66 tys. żołnierzy. Gdyby nie brak karności oficerów, bitwa mogła skończyć się szybko. Dowódca konfederatów gen. Braxton Bragg – dzięki fałszywym informacjom o tym, że jego armia jest w rozsypce, zdołał doprowadzić do podzielenia wojsk Północy i wciągnął je w pułapkę. Jego podwładni nie zaatakowali w odpowiednim czasie i ostatecznie unioniści zorientowali się w sytuacji i zarządzili odwrót. Krwawa bitwa toczyła się dwa dni. Ostatecznie konfederaci przełamali linię Północy. Według części historyków sporo winy ponosi za to dowódca wojsk Unii gen. William Rosecrans. „Gdyby osobiście poszedł na front i pokazał się swoim ludziom, jak w Stone River, mógłby swoją osobistą obecnością wyrwać zwycięstwo z katastrofy [...]. Zamiast tego Rosecrans pojechał do Chattanooga” – pisał biograf generała. Zrozpaczony asystent sekretarza wojny wysłał krótki telegram: „Mój dzisiejszy raport ma godne ubolewania znaczenie. Chickamauga jest równie fatalną nazwą w naszej historii jak Bull Run” (pierwsza znacząca bitwa wojny secesyjnej zakończona zwycięstwem Południa). Tyle że zwycięstwo niewiele też na przyszłość dało konfederatom. „Wydaje mi się, że po Chickamaudze nigdy nie widziano zapału żołnierza z Południa [...]. Walczył zaciekle do końca, ale po Chickamaudze z ponurą rozpaczą i bez entuzjazmu nadziei. To »jałowe zwycięstwo« przypieczętowało los Konfederacji” – pisał uczestnik bitwy gen. D.H. Hill. Straty obu stron były ogromne – poległo 2300 konfederatów i niemal 1700 unionistów, po obu stron było ponad 25 tys. rannych. To była druga najbardziej krwawa bitwa całej wojny po starciu pod Gettysburgiem.

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…