Francuzi w powstaniu. Oddział Leona Younga wkracza do Królestwa

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
Autor: Łukasz Starowieyski
18 IV 1863

Francja, mimo wielkich planów (mówiono nawet o odbudowie Polski), nie udzieliła militarnej pomocy powstaniu. W polskim zrywie uczestniczyło za to co najmniej kilkudziesięciu Francuzów. „Przeszliśmy granicę 18 kwietnia z około 500 dobrze uzbrojonymi ludźmi; kolumna składała się z najlepszego elementu, jaki można znaleźć w Polsce, żołnierzy dzielnych, odważnych i pełnych zapału. Nazajutrz nasza kolumna miała już siłę blisko 1200 ludzi, choć tylko mniej więcej 1000 uzbrojonych – czy to w karabiny, czy strzelby, czy kosy” – pisał w liście Victor-Alexandre Vayssiere. Ekspodporucznik 76. Regimentu Piechoty Liniowej wszedł do Królestwa z oddziałem podpułkownika Léona Younga de Blankenheima, który notabene miał zupełnie inny pogląd na temat uzbrojenia oddziału. „Na 500 ludzi połowa nawet nie ma dobrych drągów w ręku” – skarżył się liście. Francuzi – sporą część stanowili doświadczeni oficerowie – zostali zwerbowani przez organizację emigracyjną Hotel Lambert. Podróż z Paryża sfinansował hrabia Jan Działyński, a całą wyprawę wspierał książę Władysław Czartoryski.

Vayssiere ruszył z pierwszym oddziałem sformowanym przez Komitet Działyńskiego. Jazda i piechota przeszły granicę w nocy, osobno. Po połączeniu na kilka dni Young zapadł się w lasach. W oddziale znajdowało się co najmniej 20 Francuzów, jak notował oficer Paul Argant, jednocześnie korespondent czasopisma „Temps”. Oddział ruszył do boju już 22 kwietnia, wbrew sugestiom Rządu Narodowego. Tego dnia stoczono drobną potyczkę z wojskami carskimi, w której poległ jeden powstaniec. Po tym incydencie Young cofnął się pod granicę pruską. 26 kwietnia jego oddział stoczył pierwszą dużą bitwę pod Nową Wsią, w której pobito Rosjan i zmuszono ich do ucieczki. Young zginął trzy dni później w bitwie pod Brdowem.

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…