Dzieci żołnierze. Los schwytanych nieletnich powstańców

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
1 VIII 1863

„W przyzwoitych rodzinach, które potrafią otoczyć osadzanych nieletnich odpowiednią opieką” – brzmiał ukaz najwyższy wydany 1 sierpnia. Dotyczył schwytanych przez carskie wojsko i policję nieletnich uczestników powstania. Problem musiał być zapewne masowy, co widać we wspomnieniach powstańców. Aleksander Głowacki – później słynny pisarz Bolesław Prus –nie miał 16 lat gdy dołączył do oddziału powstańczego, uciekając z mieszkania brata. Nie był najmłodszy. Feliks Rydel wspomina, że miał 12 lat, gdy podjął najpierw kilka prób „uśpienia czujności” rodziców, by na koniec wymusić na nich „pełne błogosławieństwo”. Jego matka pisała w liście „Jeżeli mu nie pozwolę i każę przywieźć do domu, to znowu mi ucieknie, a kto wie, w jakie się potem ręce dostanie [...], dlatego niech idzie w Imię Boże z rąk ludzi uczciwych”. Kary dla nieletnich powstańców były różne, zależnie od wieku – tych nieco starszych często wcielano do rot aresztanckich, skazywano na osadnictwo lub katorgę. „Dziatwa ta najrychlej ginie, najskuteczniej się wytępia, a często drogi, którymi ich ku zatraceniu prowadzono, są przerażające [...]. Niejeden z nich, ginąc przedwcześnie, mógł z całą słusznością do pozostałych rówieśników rzec ową wielką prawdę: lepiej dobrze umrzeć niż źle żyć” – pisał jeden z zesłańców. Młodszych teoretycznie miał objąć ukaz. Sprawy często ciągnęły się miesiącami. Tak było w przypadku 15-letniego Feliksa Nikunda i o dwa lata młodszego Józefa Bielewskiego, ujętych na placu boju. Zostali skazani na osadnictwo, czyli zesłanie w głąb Rosji. Zajmujący się sprawą urzędnicy pisali jednak, że obaj chłopcy „ani pod względem fizycznym, ani majątkowym nie są w stanie sprostać pracy na bezludnych terenach”. Próbowano umieścić ich zatem u „rosyjskich starożylców” we wsiach państwowych w jednej z wymienionych guberni. Korespondencja trwała przez ponad rok, który obaj spędzili w więzieniu. Ostatecznie obaj skończyli w guberni astrachańskiej. W kartotece zarządu generał-policmajstra znajduje się dokument, w którym wymieniono 667 nieletnich wywiezionych w głąb cesarstwa. Zapewne nie jest to liczba kompletna.

Zobacz także

1 VI 1864

„Walczyłem o niepodległość mojej Ojczyzny pod rozkazami i w oddziale pułkownika Chmieleńskiego. Dnia 1 października 1863 roku zostałem ciężko ranny…

31 V 1864

To był krótki i burzliwy mariaż. Józef Ignacy Kraszewski wspierał powstanie emigracyjnego pisma „Ojczyzna” od chwili pojawienia się pomysłu zapewne…

30 V 1864

To był równie niezwykły co nietrwały plany. „Taryba litewska ofiarowuje Jego Najjaśniejszej Wysokości Księciu Wilhelmowi V. Urach Graf w. Wirtembergia…