Były szef Straży Narodowej w niewoli. Bitwa pod Oziemkówką

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
01 I 1864

Tym razem Paweł Landowski miał szczęście – Rosjanie go nie poznali. Tym bardziej że długo gonili rozbity w starciu pod Oziemkówką oddział. „Landowski, ranny dwoma kulami w rękę i cięty w głowę, spadł z konia i dostał się do niewoli. Zostawiono go w jakiejś chałupie, jak zwykłego powstańca, o czem dowiedział się ksiądz Brzózka, ówczesny organizator województwa podlaskiego, i potrafił go stamtąd wydobyć” – pisał Nikołaj Berg, rosyjski dziennikarz i historyk powstania. Landowski był polowym dowódcą ledwie od nieco ponad dwóch miesięcy, ale jego kilkudziesięciuosobowy oddział konnej żandarmerii „bardzo dokuczał moskalom”. Nie znaczy to, że jego dowódca wcześniej nie brał udziału w powstaniu. Dwudziestoletni student medycyny był zwolennikiem skrajnego nurtu Czerwonych i pierwszego dyktatora Ludwika Mierosławskiego. W Warszawie pełnił ważną funkcję – był szefem Straży Narodowej, która ochraniała rząd. Miał pod sobą ok. 250 ludzi. Do zadań straży należało m.in. wykonanie wyroków śmierci.

Najprawdopodobniej Landowski był jednym z organizatorów zamachu na namiestnika Fiodora Berga. Dyktator Romuald Traugutt postanowił jednak go odsunąć i w październiku szef Straży Narodowej dostał rozkaz ruszenia do walki w pole. Początkowo „z ludźmi, których miał pod ręką, przyłączył się do Żychlińskiego, gdzie jakiś czas był uważany za jego pomocnika i zastępcę”. Gdy następnie Żychiński został rozbity i dostał się do niewoli, Landowski zebrał niedobitków i przez dłuższy czas dowodził nimi pod pseudonimem „Kosy”. Po raz drugi dostał się do niewoli w lutym. „Jako Antoni Feintuch, syn kupca z Krakowa, został skazany przez sąd wojenny w Siedlcach na 12 lat ciężkich robót w Syberyi. Gdy go sprowadzono etapem przez Warszawę, ktoś poznał go. Zaczęło się nowe dochodzenie” – pisał Berg.

Landowski został oskarżony o zamachy na byłego namiestnika, oberpolicmajstra czy Aleksandra Wielopolskiego. W sierpniu został skazany na śmierć, ale dzięki obfitym zeznaniom, a także działaniu matki, która dotarła do matki żony cara, karę złagodzono na 20 lat katorgi. Na Syberii próbował zorganizować powstanie, a po kilku latach pod fałszywym nazwiskiem przedostał się do Francji. Tam skończył studia i został ginekologiem, a także cenionym autorem prac naukowych. Zmarł w 1894 roku w Paryżu w wieku 50 lat.

 

 

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…