Bohater lokalny. Umiera Nikodem Bardzki, szlachcic z Chełmna, organizator oddziałów powstańczych

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
24 X 1863

„Dziś 22 stycznia – rocznica wybuchu powstania styczniowego. Pamiętajmy, że na naszym cmentarzu parafialnym również spoczął taki bohater – Nikodem Bardzki. A kim był? Poczytajcie” – tak z okazji kolejnej rocznicy wybuchu zrywu na swoich mediach społecznościowych napisało Muzeum Ziemi Chełmskiej. To jedna z tysięcy związanych z powstaniem, często zapomnianych historii. Bardzki, choć nie wziął zapewne udziału w samych walkach, zaangażowanie w zryw przypłacił życiem. Choć bezpośrednim powodem jego śmierci było przeziębienie. „W styczniu, roku powstania 1863, w czasie dotkliwego mrozu, wybrał się ojciec nasz z p. Ubyszem końmi swemi z Chełmna do Obozina – i to odkrytymi sankami. Z tej drogi wrócił chory, zaziębiwszy się mocno. Ojciec czerstwy zawsze, odtąd zapadał coraz to ciężej i rady lekarskie, zasięgnięte w Berlinie, zostały bez skutku. Nacierpiawszy się straszliwie, dokonał życia” – pisała wiele lat później Anna z Bardzkich Karwatowa, jego córka i pisarka. Nikodem Bardzki był ziemianinem. Rok przed powstaniem przeprowadził się do Chełmna. Kupił dom przy rynku. „Ojciec nie myślał tu przebywać w mieście, zaraz też jął się krzątać około kupna korzystnego większego majątku ziemskiego”. Jednocześnie Bardzki działał w ruchu narodowym. W czasie powstania „ojciec był zaufanym rządu narodowego. Pamiętam, jak przez Chełmno przewieziono schwytanych powstańców. [1863 roku] Z uczni gimnazjalnych też po kryjomu poszło kilkoro na pole walki, nawet niektórzy przypłacili, zaraz na wstępie, poświęcenie swoje utratą życia. Przebieg powstania straszliwe ofiary, jakie smutnie oddziaływały na całe społeczeństwo! Duch się wprawdzie podnosił, ale zbyt wielką ofiarą krwi i mienia, stąd cała ta wyprawa była nieudaną: »niezrozumiana« – nazwali ją starsi”. Zapewne Bardzki działał jako przedstawiciel Rządu Narodowego, a jego zadaniem było organizowanie i uzbrajanie oddziałów, wysyłanym następnie do Królestwa Polskiego. Zmarł w wieku 41 lat.

 

 

 

 

Na zdjęciu mogiła Nikodema Bardzkiego, fot. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (Ogólnopolska Komputerowa Baza Cmentarzy Wojennych)

Zobacz także

8 XII 1863

Ledwie dwa dni minęły od wymuszonego wyjazdu z Warszawy naczelnika wydziału zagranicznego, gdy do dymisji podał się kolejny ważny członek…

7 XII 1863

„Nie do uwierzenia. Od dawna, może od 2 lat, pod nosem nas wszystkich spiskowcy zbierają się co dzień na dworcu…

6 XII 1863

Wacław Przybylski był jedną osób najpilniej poszukiwanych przez władze carskie. „Czas był już wielki dla Przybylskiego, żeby opuścił Warszawę, bo…