Nieudany zjazd w Paryżu. Książę Adam Sapieha walczy o władzę

Podziel się w social media!

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Łukasz Starowieyski
6 VII 1864

Nie chciał bez walki oddać władzy książę Adam Sapieha, który Komisarzem Rządu Narodowego na Francję i Anglię został w kwietniu. „W końcu czerwca mógł już przewidzieć, że Brzeziński, ostatni posiadacz rządowej pieczęci Traugutta, przekaże resztki swej władzy Janowi Kurzynie. Było to w pojęciu Sapiehy wielkie niebezpieczeństwo dla sprawy; Kurzyna bowiem, czerwieniec i eks-mierosławczyk, posądzany był o zamiar przeniesienia Rządu Narodowego na emigrację i podburzenia ludu przeciw szlachcie” – pisał prof. Stefan Kieniewicz w artykule „Listy Mazziniego do Adama Sapiehy 1864-1865”. Książę zwołał do Paryża zajazd emigracyjnych, umiarkowanych działaczy. Chciał by 6 lipca w stolicy Francji spotkali się m.in. gen. Józef Hauke Bosak oraz Aleksander Guttry. Wcześniej w pierwszych dniach lipca udał się do Londynu do słynnego włoskiego rewolucjonisty Giuseppe Mazziniego. „Trudno przypuścić, by i ten zabieg nie miał z osobą Kurzyny jakiegoś związku, że ks. Adam ostrzegał Mazziniego przed udzielaniem poparcia Kurzynie, tego tylko domyślać się można. Na schyłku życia, wspominając o nieudanych próbach przeniesienia za granicę Rządu Narodowego, zapisał gdzieś Sapieha: ‘Temu u samego Mazziniego kark skręciłem’. Odległe to echo” – przyznawał prof. Kieniewicz. Książę starał się też by Mazzini ułatwił mu audiencję u króla Włoch Wiktora Emmanuela. Od dłuższego czasu próbował zorganizować loterię, która miała przynieść powstaniu dochód ok. 10 mln franków. Gdy próby zorganizowania we Francji spełzły na panewce, Sapieha postanowił zorganizować przedsięwzięcie we Włoszech. Dochód miał iść na – jak pisał Kieniewicz – „i tak zamierzoną polsko-włoską wyprawę”, czyli z jednej strony wojnę Włoch z Austrią, z drugiej powstanie w Galicji. Mazzini do prośby Sapiehy się przychylił. 5 lipca Książę otrzymał małą, białą kopertę z adresem „Prince Sapieha, Cox Hotel, the Jermyn Street”. W środku znajdowały się trzy kartki cienkiego białego papieru. Pierwsza z nich zawierała instrukcję, druga polecenie do ważnej osoby, trzecia była adresowana do króla. „Książę Sapieha, pełnomocnik Rządu Narodowego Polacco, całkowicie się ze mną zgadza i jest oddany planowi, który jednoczy połączenie obu narodowości Gius. Mazzini”. Wszystkie plany Sapiehy legły w gruzach. Do proponowanego w Paryżu spotkania nie doszło, podobnie jak do audiencji u króla Włoch. Za to jeden z potencjalnych uczestników zjazdu, Guttry przywiózł w końcu miesiąca rozkazy z Warszawy – nominację dla Kurzyny i dymisję dla Sapiehy. Sam Guttry przejął urząd księcia.

Zobacz także

19 VII 1864

Był jednym z najbardziej poszukiwanych przez carskie władze powstańczych kapelanów. Szukający go żołnierze przeprowadzili ponad 20 rewizji klasztoru w Lądzie,…

19 VII 1864

To była czysta formalność. Audytoriat Polowy przesłał akt oskarżenia do Sądu Polowego ledwie jeden dzień wcześniej. „Posiadając już pewne wiadomości…

17 VII 1864

Już po raz trzeci aresztują carskie władze księdza Wiktora Bajkowskiego w czasie trwania zrywu. Pierwszy raz zatrzymują go 9 listopada,…