Gazeta Warszawska, nr 116

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
Autor: oprac. ŁS
23 V 1864

BREZYLIA. JEJ SPOŁECZNOŚĆ I OBYCZAJE (…) Trzeba być silnym co się nazywa, żeby wytrzymać te nagromadzone wpływy wody, elektryczności, pary i słonecznego skwaru. Wątłe istoty doznają zrazu jakiegoś nieokreślonego osłabienia, wkrótce niknie chęć do jadła, siły upadają, umysł słabnie. Zżółknięcie cery i niepokojące wychudzenie ostrzegają, że jak najrychlej uciekać ztąd trzeba w przyjaźniejsze strony. Silni nie potrzebują się zwykle niczego obawiać, zwłaszcza jeżeli mieszkają w górach, ale w nadmorskich miastach a mianowicie przy ujściu wielkich rzek, gdzie wody, w porze deszczów, nanoszą nawał szczątków organicznych z dolin, któremi się toczą i nurtują, niebezpieczeństwo zwiększa się. Najmniejszy wybryk drogo opłacić przychodzi. To objaśnia wielką śmiertelność Europejczyków w Rio-Janeiro, Bahii, Pernambuku. Z drugiej strony, nie ma kraju liczącego więcej stuletnich starców. Według brezylijskich dzienników, nie rzadka rzecz spotkać w górzystych pasmach prowincyi Minas-Geraes ludzi co doszli 110, 120 i 130 lat. Długość taka życia, trafiająca się także w innych górzystych okolicach Andów i w Północnej Ameryce, pochodzi najprzód z różności temperatury a potem z urodzajności ziemi bez wielkich trudów i braku życia handlowego i politycznego, przez co spokój niezakłócony panuje między mieszkańcami. Stuletni ci starcy wolni są od wszelkich dolegliwości i zawsze zdrowi. Niektórzy, co z Portugalii przybyli, opowiadając, jakby wczorajsze zdarzenie, sławne trzęsienie ziemi z 1755 r. które zrujnowało Lizbonę i dało się uczuć na obu półkulach. Nadatlantyckie strony uniknęły dotąd tych konwulsyjnych wstrząśnień sił podziemnych, niszczących bezustannie wybrzeża Oceanu Spokojnego a które słońce sprowadza corocznie w biegu swoim ku zwrotnikom i w przejściach przez równik. Spokój ziemi brezylijskiej wynika z miejscowych powodów. Spadki gór Andyjskich, stanowiące podmurze tego ogromnego państwa, tak są wydłużone, że i najmocniejsze wstrząśnienia Kordylierów nie dosięgają tych dalekich prowincyj na wschodnich wybrzeżach.

Zobacz także

15 VI 1864

Paryż 10 czerwca. Onegdaj spotkał Cesarza przypadek, który mógł go na niebezpieczeństwo narazić. Wsiadłszy na jeziorze w Fontainebleau na łódkę,…

14 VI 1864

Królestwo Polskie. Śrem, 11 Czerwca. - We wtorek w nocy dnia 7 Czerwca obie panie wraz z synkiem, które aresztowano…

13 VI 1864

- Terminatorowie w Warszawie. Obecnego stanu rzemiosł w naszem mieście nie można nazwać kwitnącym. Oprócz niezmiernego pomniejszenia w odbycie, oprócz…