„Gazeta Narodowa”, nr 79

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: oprac. ŁS
17 V 1863

W Krakowie za to nie możemy się użalać na brak troskliwości ze strony policji. Rewizje są tak częste, że choć wykonywane z wielką ostentacją, bo w towarzystwie kilkudziesięciu żołnierzy różnej broni, już zobojętniały nawet dla tutejszej gawiedzi, która coraz to z mniejszą ciekawością tym aktom się przypatruje. Należy jednak nadmienić, że rewizje przy całej ścisłości, z jaką wykonywane nareszcie być mogą, a poniekąd i powinny, mogłyby także uwzględniać czasem więcej zasady ludzkości. Mieliśmy wypadek, iż przy rewizji, w hotelu Saskim odbytej, takowa wykonaną została i u jednego chorego, tam że przypadkowo pod nr. 31 zamieszkałego. Chory miał przed kilku godzinami, nim się u niego rewizja rozpoczęła, nadzwyczaj silny krwotok, gospodarz hotelu przedstawił tę okoliczność komisarzowi policji i zaręczał zarazem, że to nie jest wcale podejrzany człowiek i że do powstańców nie należy. Pomimo to rewizja się odbyła, nie znaleziono jak zwykle nic podejrzanego, chory jednak dostał w kilka godzin później drugi krwotok i nie wyszedł jeszcze, jak mnie jego ordynarjusz zapewniał, z niebezpieczeństwa utraty życia. Inną razą odbywała się rewizja w hotelu Fullera w numerach przez kobiety zajętych, o godzinie czwartej rano. I tam nic podejrzanego nie znaleziono. Dowiaduję się właśnie o rozkazie dziennym, dla załogi tutejszej wydanym, który nie jest bez ciekawych szczegółów. Władze wojskowe widzą z nie ukontentowaniem, wyraża się rozkaz dzienny, że żołnierze zanadto wiele mają z powstańcami styczności, a raczej że się zanadto wdają z takowymi. Zaleca dalej, aby wojsko przy internowaniu i transportowaniu powstańców, nie wahało się w razie potrzeby, użyć najenergiczniejszych środków represyjnych. Co do takich obostrzeń władze wojskowe spowodować mogło, nie jest mi wiadomem, ale zdaje mi się, że już nic ostrzejszego powstańcom zrobić nie można, jak kazać im z granicy iść piechotą, jak to właśnie w Szycach niedawno miejsce miało. Nie rozumiemy innych obostrzeń dla ludzi, którzy przypadkiem stali się więźniami wojennymi Austrji, a co mogło być najostrzejszego, tego już w Szycach doznali.

Zobacz także

1 VI 1864

PRZEGLĄD LITERACKO-POLITYCZNY. (…) Paris 1864. Co to jest armja rosyjska? Czy trzeba daleko szukać odpowiedzi na to pytanie? Przed wojną…

31 V 1864

- Kanalizacya Radomia. Kiedy Warszawa, ksztusząc się wśród lata niezdrowem powietrzem, na próżno wygląda radykalnej przemiany w systemacie kanalizacyi, miasto…

30 V 1864

Do Jen. kor. piszą z Paryża, iż gabinet londyński po nieudaniu się misyi lorda Clarendona wszelkich używa środków ku zbliżeniu…