„Czas” nr 55

Przeczytanie tego artykułu zajmie < 1 minutę
Autor: oprac. ŁS
8 III 1863

Od sześciu wieków Polska stoi na straży Europy, to jest na straży świata chrześciańskiego i odpiera najazdy barbarzyńskiej Azyi, naprzód Mongołów, potem Tatarów i Turków, a wreszcie Moskali. Misyę tę spełniała Polska nieprzerwanie, i dziś jeszcze pełnić jej nie zaprzestała, a to zarówno czy bierny stawia opór, czy też chwyta za broń. Chociaż innemi niż przed wieki posługuje się środkami, przeznaczenie jej jednak nie zmieniło się, bo nieprzyjaciel chrześciaństwa i cywilizacyi nie przestaje zapuszczać zagonów swych na podbicie świata. Wszystko to jedno, czy zamysły jego rodziły się u stóp Uralu lub na błoniach kapczackich, czy u Złotego Rogu w Dołma-Bagdźie lub w petersburgskim pałacu zimowym, czy sam instynkt niemi kierował, czy fanatyzm religijny je dyktował lub rachuba polityczna szła z niem i w parze. Moskwa odziedziczyła po Mongołach instynkt, fanatyzm po muzułmanach, a przywoławszy w pomoc zewnętrzne formy cywilizacyi zachodu, używa wszystkich razem. Jednego jej tylko nie dostaje, to jest, że ze światem europejskim i chrześcieńskim nie ma nic wspólnego w miłości. Słowiańska natura przytępiona despotyzmem, uczucie ludzkie nie oczyszczone ze zwierzęcych narowów religią, która poprzestaje na powierzchownych obrzędach, pozostawiły całe piętno azyatyzmu na tych hordach, przybranych w mundur i wymustrowanych, które zwią się wojskiem rosyjskiem. Straszliwszy to przeto nieprzyjaciel, niż gdyby w niesfornym tłumie gnał jak poprzednik jego Mongoł, lecz anarchia w jego szeregach zmniejsza jego siły którym brak samodzielności. Wprawdzie ma on na zawołanie nabyte na zachodzie dalekonośne strzelby, koleje żelazne, telegrafy, ale nie ma ducha zachodu, co nieraz garstkę czyni równą prawie armii, ani nie ma miłości ojczyzny, jaka narodów cywilizowanych jest udziałem i do poświęceń zachęca, ani też miłości sławy, co bohaterów rodzi. Ilekroć Azya odnosiła zwycięztwo nad Europą, zawsze działo się to tylko z pomocą tej ostatniej. Przedajność Wenecyan lub Genueńczyków, niezgoda rycerzy chrześcijańskich, wiarołomność zakonu krzyżackiego, bywały przyczynami głównemi, że Azya rozpościerała się w Europie.

Zobacz także

13 IV 1864

Gazeta Moskiewska przedrukowawszy z naszego Dziennika artykuł nadesłany o zeznaniach Stryckiego, pisze między innemi, co następuje: „Patrjoci polscy widzą główną…

12 IV 1864

Najznakomitszym przeglądem polityczno-literackim, nie tylko na stałym lądzie ale w całym świecie, była niezawodnie: La Revue des deux Mondes wychodząca…

11 IV 1864

Triest, 10 Kwietnia. - Dziś przed południem przyjął arcyksiąże Maksymilian deputacyą meksykańską w Miramare a wraz koronę meksykańską. Naczelnik deputacyi…