Dobrosołowo – 2 III 1863 – (woj. kaliskie)

Przeczytanie tego artykułu zajmie 2 min.
Autor: Stanisław Zieliński

Oddział w Wielkim Księstwie Poznańskim świeżo zorganizowany pod dowództwem pułkownika Antoniego Garczyńskiego, liczący 240 strzelców i 30 ułanów, dowodzonych przez Jana Głogiera, połączył się dnia 1 marca wieczorem, po starciu Kazimierza Mielęckiego pod Biniszewem, z tymże oddziałem. O świcie jednak Garczyński zwinął obóz i ruszył do Mieczownicy. Mielęcki przez kilka godzin błądził ze swoimi ludźmi, nim odnalazł Garczyńskiego. Doszedłszy do wsi Dobrosołowa, zajął chaty, lecz Rosjanie zdążyli go ubiec i obsadzić zabudowania folwarczne, równocześnie atakując wieś, zajętą przez strzelców Mielęckiego i usiłując ich spędzić. Garczyński stał po drugiej stronie jeziorka i błot w Mieczownicy, skąd wąska grobla prowadziła na prawo do wsi, zajętej przez Mielęckiego; jeziorko i błota oddzielały Mieczownicę od zabudowań folwarcznych Dobrosołowa, gdzie się prawe skrzydło Rosjan osadziło. Przez ową groblę wysłał Garczyński swoje dwa plutony jazdy, która z przodu i z boku rażona strzałami Rosjan, zawróciła i rozsypała się. Wtedy Garczyński wysłał tyralierów przez grząskie błota i głębokie rowy, aby wyparli Rosjan z zabudowań folwarcznych. Lecz powstańcy, na otwartym polu wystawieni na rzęsisty ogień przeciwnika bezpiecznie zasłoniętego, nie mogąc dojść do zabudowań i straciwszy niemało w zabitych i rannych, musieli cofnąć się pod morderczym ogniem. Niemniej Mielęcki, nie mogąc się utrzymać we wsi, cofnął się i oba oddziały uchodziły ku kordonowi, ścigane przez Rosjan i oskrzydlane, tak, że o formowaniu się do obrony nie było mowy. Dla powstrzymania oporu nieprzyjaciela i uchronienia oddziałów od odcięcia od kordonu, obsadzono znajdujące się przy drodze zagajenie cmentarza 28 strzelcami, pod dowództwem Ne­pomucena Marczyńskiego. Trzydziestka ta ofiarowana na stracenie, ani myśląc o ratowaniu się ucieczką, poczęła strzelać do Rosjan gęstym ogniem z dubeltówek. Dragoni, zsiadłszy z koni, pieszo zaczęli atakować dzielną młodzież, zasypując ją gradem kul. Ostatecznie Rosjanie zdobyli cmentarz, zastawszy na nim tylko zabitych i rannych, których z dzikością dobijali.

Dzięki poświęceniu tej garstki młodzieży, z której jeden tylko ocalał, wyniesiony ciężko ranny z placu boju, Klemens Winiewski, gimnazjasta z Trzemeszna, część oddziałów zdołała ujść z pogromu, ratując się ucieczką do Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Nad samym kordonem jeszcze kolumna kawalerii rosyjskiej zaszła z lewej strony i odcięła kilkudziesięciu uczniów gimnazjum trzemeszeńskiego, których nielitościwie porąbano.

W kilkanaście dni później Mielęcki wkroczył do Królestwa Polskiego na czele dwustu kilkudziesięciu ochotników. Rosjan pod Dobrosołowem wystąpiło do boju pięć kompanii piechoty i 200 jazdy.

Polegli tutaj między innymi: Józef Poniński, bracia Władysław i Kazimierz Trąmpczyńscy z Trzemeszna, Władysław Ciesielski, Witold Ulatowski podoficer strzelców, porucznik Marczyński. Wśród rannych szeregowych odznaczył się Antoni Szulc, ogrodnik, a w ogóle poległo do 100 powstańców.

Podziel się w social media!

Metryka bitwy

Data: 2 III 1863
Lokalizacja: Dobrosołowo
Terytorium: Królestwo Polskie
Wynik: Zwycięstwo Rosjan

Strony konfliktu

Powstańcy Styczniowi

Dowódcy:

 

Zaangażowane siły:

Imperium Rosyjskie

Dowódcy:

 

Zaangażowane siły:

Mapa bitew